Przeskocz nawigację

   1. From the Cradle to Enslave
  2. Of Dark Blood and Fucking
  3. Death Comes Ripping (Sisters of Mercy cover)
  4. Sleepless (Anathema cover)
  5. Pervert’s Church (From the Cradle to Deprave)
  6. Funeral In Carpathia (Be Quick Or Be Dead Version)

Ocena: 3+/10

O ile mi wiadomo, From the Cradle to Enslave towarzyszyło wypuszczenie pierwszego w historii Knedli teledysku. O tym jednak zaraz, gdyż okazuje się, że w gruncie rzeczy ten teledysk mógł zostać wypuszczony niekoniecznie z towarzyszącym mu ep. Bo, bądźmy szczerzy, jedynymi wartościowymi kawałkami są te pierwsze dwa. Potem jest już cienko. Cover Sisters of Mercy jest kompletnie bezpłciowy, podobnie ze Sleepless.

A potem? Potem wersja… techno singlowego utworu (w tym momencie spadłem z krzesła). W dodatku jest to kawałek kiepski i kompletnie nie potrafi nikogo zainteresować (już pomijam fakt, że z 5 minut można by go skrócić do 2 i nie byłoby wielkiej różnicy jakościowo), a Funeral In Carpathia… cóż… bywały lepsze rzeczy. Nie chodzi tu o to, że zmiany zaserwowane na nowej wersji są złe. Chodzi o to, że prawie ich nie czuć bez osłuchania się z Dusk and Her Embrace. Ogólnie rzecz biorąc płyta trzyma się brzytwy tylko dlatego, że cały balast równoważy w miarę sensownie zmajstrowane From the Cradle to Enslave. Może drażnić śpiew Daniego, który tutaj sepleni jak Kaczor Duffy (a w każdym razie wymawia „f” tak, że podłogę można zaliczyć bez większego problemu).

Fanom Kredek i tak nie ma co mówić o jakości płyty, bo i tak ją kupią. Ja tutaj ponad niezły kawałek tytułowy (jeden z bardziej przyswajalnych w ogóle utworów Cradle of Filth) nie znalazłem nic więcej. Po prostu zapychacz dyskografii z jednym fajnym utworkiem, dwoma poprawnymi i trzema do wywalenia. Nalepka „Parental advisory” może sugerować tu trochę coś innego – niech rodzice nie dają tej płyty dzieciom, żeby nie popełniły samobójstwa z nudów. Choć emo będą pewnie zachwyceni…

f!eld

%d blogerów lubi to: