Przeskocz nawigację

1. A Scenery of Loss
2. Daylight Misery
3. The Apostasy Canticle
4. Expostulation
5. Heaven Laid in Tears (Angels’ Lament)
6. The Abhorrent Rays
7. The Everlasting Scar
8. Death, Come Near Me

9/10

Rzucić się drugim studyjnym albumem na koncept, to tak jak rzucić się z motyka na słońce i można tych wyrażeń używać zamiennie. Oczywiście pod warunkiem ze nie mamy do czynienia z zespołami tworzonymi przez starszych panów, którzy w życiu grali już wszystko i wszędzie… I pod warunkiem, ze nie mówimy o szwedzkim Draconian.

Temat niby oklepany, a jednak nigdy nie słyszałem o czymś takim. Otóż album opowiada nam upadku anioła imieniem Lucyfer. Historia z zarania dziejów, o tym jak to powstało zło i narodził się szatan. Wielka szkoda, ze o tej płycie nie dowiedział się Ojciec Rydzyk, gdyż temu albumowi, jak i zespołowi należy się w Polsce reklama :>

Przede wszystkim należy zaznaczyć ze płyta ta nie wnosi nic, ale to nic nowego do doom metalu. Nie ma tam nowatorskich rozwiązań muzycznych, innego wokalu, czy czegokolwiek co pozwalało by się jej wyróżnić. Płyta za to posiada niepowtarzalny klimat i coś, czego długo nie umiałem określić. Teraz wydaje mi się, ze jest to emanująca z tego krążka pasja i miłość do doomu. Zespół najwyraźniej uwielbia grac doom, nie starają się grac niczego nowego. Graja utarte juz powolne, tłuste riffy, w linii wokalnej mamy do czynienia, albo z potężnym growlem, melodeklamacja, albo wokalem damskim.

Czas płyty wynosi równiutko 60 minut i jest to dokładnie tyle, żeby się nie znudzić, ale tez tyle żeby mieć poczucie spełnienia. Obfituje ten album w utwory zarówno przytłaczająco smutne, jak i bardziej agresywne, a także w pieśń, która ma być tylko dopełnieniem konceptu i jest zwykłą melodeklamacja, gdzie w tle mamy smutne klawisze ( Expostulation ).

Trudno porównywać Arcane Rain Fell do poprzedniej płyty zespołu – Where Lovers Mourn, ponieważ, różnica polega na owym osławionym koncepcie, który automatycznie zmienia wizerunek Draconian – na dopełniający, a nie zacierający wizję muzyki prezentowanej na poprzednim albumie…

Nie jest to płyta dla kogoś, kto lubi eksperymenty w muzyce, jest za to z cala pewnością dla ludzi lubiących dołujące granie, z elementami gothicu. Płyta nie odkrywa nowych obszarów muzycznych, a zespół nie szuka ta płytą swojego miejsca w metalu. Oni juz dawno je znaleźli. Jest to doom metal, a płyta jest wzorcową dla tego gatunku produkcją. Jego kwintesencją…

prof. Grzegorz

%d blogerów lubi to: