Przeskocz nawigację

  1. Going Under
  2. Bring Me to Life
  3. Everybody’s Fool
  4. My Immortal
  5. Haunted
  6. Tourniquet
  7. Imaginary
  8. Taking Over Me
  9. Hello
10. My Last Breath
11. Whisper

Ocena: 8/10

No i proszę. Tyle żółci „tr00 metalowe” magazyny wylewały na Fallen, bo przecież to zdrada idei zimnego, posępnego i mroczno – gotyckiego metalu. Nie ma nawet siarki i pana z rogami… Za to „Bravo” itd. się rozpisują, jaka to ponura, bolesna i… gotycka grupa… A prawda jest taka, że ciężkie granie może się obyć i bez tych detali. Mamy sporą dozę melancholii i sympatycznego, acz lekko trącącego robieniem pod publiczkę, jazgotu.

No to w takim razie mogę sobie jeszcze trochę popiać z zachwytu. Zespół określa się jako grupa grająca rock dramatyczny (pierwszy uśmiech) i mówią, że robią to z serca (uśmiech nr 2). Dobra, dość szczerzenia gęby. Nawet, jeśli to coś introwertycznego, to jednak całkiem trafiającego do ludzi. Oprócz typowo dyskotekowych kawałków jak Going Under i Bring Me to Life, mamy całkiem niezłe kawałki, które trochę mniej poszły pod promocję (Whisper, Haunted, Tourniquet), a które potwierdzają muzyczny kunszt płytki. Zdecydowanym jednak faworytem, jeśli chodzi o ostre granie jest Everybody’s Fool z wyjątkowo inteligentnym tekstem jak na większość zespołów tego typu (w ogóle Evanescence prezentuje poziom wyższy, niż średnia umowna – czyli zmuszają ludzi do przemyślenia tekstów… niestety średnia IQ z poziomu temperatury pokojowej lub kwiatka w doniczce tu nie pomoże…). Przy okazji dostajemy jeszcze takie cudeńka jak dwie piękne ballady Hello (zadedykowane zmarłej siostrzyczce Amy) i My Immortal. Już dawno się tak nie wzruszyłem słuchając metalowych płyt… Bo to metal. Mimo, że lekko popowaty, to jednak.

Kropla dziegciu w tym wszystkim jest taka, że chociaż dla większości Fallen to pierwszy album zespołu (i jedyny, co gorsza), to i tak dostaliśmy część utworów odgrzewanych (Whisper, My Immortal, Imaginary). Szkoda, bo przede wszystkim nie lubię słuchać kilku wydawnictw z tym samym. Oczko w dół.

Reasumując: płyta się spodoba pewnie fanom Within Temptation, Nightwisha i Korna. Zresztą, Bóg jeden wie, komu, bo moja babcia z przyjemnością obejrzała ich koncert. Wniosek? Jest coś magicznego w tym zespole… 8 punktów.

f!eld

%d blogerów lubi to: