Przeskocz nawigację


1. Atrocity Exhibition
2. Isolation
3. Passover
4. Colony
5. Means to an End
6. Heart and Soul
7. Twenty Four Hours
8. The Eternal
9. Decades

Ocena: 10/10

Są dwie szkoły gotyku. Jedna dla picu, cukierkowa, którą reprezentują takie zespoły, jak nowe Within Temptation, Xandria, czy Tristania. Druga to gotyk pełną gębą, niepodlewany niczym, silny swoim brakiem udziwnień. Do niego należą takie klasyczne grupy, jak Sisters of Mercy, Bauhaus, wczesna Lacrimosa, czy wreszcie autor prezentowanego tutaj dzieła – Joy Division. Jest jeszcze trzecia – elektroniczna, ale ją pominiemy, bo to wyewoluowało w końcu w odrębny gatunek.

Brytyjczycy, na nieszczęście, wydali tyle albumów, że da się je policzyć na palcach jednej ręki. Prawda jest jednak taka, że nie trzeba więcej. To, co nam proponują na Closer, starczy na długo. Muzyka jest oszczędna, szczera – depresja, chłód i ból przezierają przez każdą sekundę i naprawdę się w nie wierzy. Nie ma uczucia, że to coś powstało z wyrafinowania. Tutaj Curtis pokazał, co potrafi. Album się przeżywa całym jestestwem głównie dlatego, że wymaga wsłuchania się. Nie jest to pitu-pitu na imprezę. I spuśćmy już zasłonę milczenia. Nie trzeba nic więcej.

Closer jest niczym piękny pomnik, czy raczej kamień nagrobny Curtisa. Zabytek, który trzeba szanować i pielęgnować, by pamiętać. To jednak potrafi się odwdzięczyć bezpretensjonalnym pięknem.

f!eld

%d blogerów lubi to: