Przeskocz nawigację


  1. Śpij kochanie, śpij
  2. To nie ptak
  3. 100 lat młodej parze
  4. Byłam różą
  5. Trudno kochać
  6. Prawy do lewego
  7. Ta-bakiera
  8. Ćaje Śukarije
  9. Jeśli Bóg istnieje
10. Nie ma, nie ma ciebie

Ocena: 9/10

Polską muzykę można podzielić w gruncie rzeczy na bardzo dobrą, albo żenująco beznadziejną. Niby istnieją zespoły środka, ale i one wykazują ostre tendencje do zbaczania w jeden z wymienionych kierunków. Oczywiście, jeżeli coś dostaje u nas wysoką notę, to raczej prezentuje poziom w miarę wysoki (chyba… :)).

Co prawda patrząc po komentarzach na różnych innych serwisach można odnieść wrażenie, że płyta przede wszystkim jest dla osób, które nie znały wcześniej twórczości Bregovicia, bądź też kojarzą go tylko z filmów Kusturicy, ale wydaje mi się, że i wyjadacze powinni uznać ten album za godny uwagi. Ja, w każdym razie, wysłuchałem tej płyty po raz pierwszy w 1999 roku i zakochałem się w niej po kilku przesłuchaniach. Recenzja nie będzie jednak zbiorem sentymentalnych wspomnień, ale trochę trzeźwiejszym spojrzeniem (mam nadzieję…), jako że ostatnio w trasie puściłem sobie album dla umilenia podróży.

Cóż, na pierwszy plan przede wszystkim wysuwa się nieziemskie wręcz zgranie głosu Kayi z muzyką Bregovicia. Jej niska barwa głosu, wspomagana ostrą, bałkańską muzyką pokazuje, na co ją stać. Wokalizy, krzyki, ciche ballady… wszystko tutaj można znaleźć bez problemu. Atutem są zdecydowanie żywsze piosenki (Śpij kochanie, śpij; 100 lat młodej parze, czy Prawy do lewego), jednak to ciche ballady tak naprawdę pokazują, co Kayah umie. Owszem, świetnie się wybija 100 lat młodej parze, które wzbudza naprawdę podziw dla żywotności (aż chce się wpaść w taniec), jednak mnie osobiście zachwyciły takie utwory, jak Ta-Bakiera, Jeśli Bóg istnieje i Nie ma, nie ma ciebie. Wydaje mi się zresztą, że druga połowa płyty jest ciut lepsza od pierwszej piątki.

Trudno pisać coś więcej. Słowiański temperament wciąż – a gdy piszę te słowa, minęło 7 lat od premiery – porywa, koi i wzrusza. Jeśli ktoś jeszcze nie znał – to jest to lektura obowiązkowa.

f!eld

%d blogerów lubi to: