Przeskocz nawigację


  1. Vinland Saga
  2. Farewell Proud Men
  3. Elegy
  4. Solemn Sea
  5. Leaves’ Eyes
  6. The Thorn
  7. Misseri (Turn Green Meadows into Grey)
  8. Amhrán (Song of the Winds)
  9. New Found Land
10. Mourning Tree
11. Twilight Sun
12. Ankomst

Ocena: 2/10

Smutna prawda o Liv Kristine brzmi następująco: nie wiadomo, gdzie mogłaby ona właściwie śpiewać. Niby wpasowuje się w wymagania gotyku dla emo, czyli od słodyczy, aż się cukrzy na zębach, ckliwego klimatu i trochę tandetnego growlu, ale obawiam się, że nawet najzagorzalsze fanki nie wytrzymają tego dramatu muzycznego.

Słodko aż do bólu. Głos Liv towarzyszy nam przez całą płytę, śpiewając wymęczone frazy. Co gorsza – refreny są tak powtarzalne, że ledwo można to wytrzymać. Całości dopełnia tragiczny obraz kretyńskich tekstów i niewiele lepszych teledysków.

O ile na Lovelorn Liv prezentowała jakiś poziom, o tyle tutaj można się zadręczyć na śmierć. Tylko dla wytrwałych.

f!eld

%d blogerów lubi to: