Przeskocz nawigację

  1. Twoja generacja
  2. Marchef w butonierce
  3. Chłopcy idą na wojnę
  4. Tom Petty Spotyka Debbie Harry
  5. Taksówki w poprzek czasu
  6. Bon ton na ostrzu noża
  7. Nocjaknoc
  8. Brudna forsa
  9. Pryszcze
10. Zabiłem go
11. Idą brunatni
12. Chcąc pokonać Babilon
13. Nocny gość

Ocena: 8/10

Jeżeli Pidżama Porno to nie pop-punk, to nie wiem, co to. Za punk tego w życiu nie uznam, bo panowie za bardzo kombinują z innymi stylami, a do takiego KSU to już ich dzieli dość duża przepaść w stylu…

Tak zacząłbym recenzję, gdybym był autorytetem w sprawach punkowych. Że nie jestem, to postaram się najpierw wyjaśnić, jak do mnie ta płyta trafiła, a potem… A potem się zobaczy. Mianowicie usłyszałem sobie „Chłopcy idą na wojnę” u swojego brata ciotecznego podczas pocinania w Starcrafta i zaraz orzekłem, że chcę ten utworek. Bo jak punk dla mnie to typowe rżnięcie (sorry, panowie), to ten utworek wybitnie mi się spodobał – za lekkość i sarkazm Grabaża (hmmm… ortografia?). Zatem podesłał mi go, a ja, po katowaniu piosenki prze parę miesięcy, postanowiłem się zapoznać bliżej z płytą.

Hemmm… Całkiem to fajne. Mamy mieszankę stylów w dobrym guście – jak np. w Marchefce, mamy też całkiem ciekawe ballady (tom Petty…, Pryszcze – żeby wymienić te, które mi najbardziej przypadły do gustu) (chociaż w wypadku tego albumu słowo ballada musi się przekwalifikować… choćby ze względu na teksty). Wokalista sobie nieźle radzi (hmmm… mężczyźni umieją spiewać… Już zapomniałem o tej prawdzie po ostatnich sesjach z Lacrimosą i Demonoidem ;)), dzielnie mu sekunduje całe instrumentarium. Przez to cała płytka nie daje chwili na oddech – po balladkach lądujemy z utworami typowymi pod pogo (Marchef, Babilon)… I tak ostra jazda się kończy po mniej więcej godzinie. Wniosek? Sympatyczny pop-punk, ale mnie nie nawrócił. Coś jak płyta Cohena – posłucham, fajne, fajne i wrócę za pół roku. W sam raz na 8. Wyjątkiem jest „Chłopcy idą na wojnę” – tego mógłbym słuchać bez końca, ale to już chyba sprawa sentymentu. Tak, czy inaczej, ocenę widać powyżej. Smacznego.

f!eld

%d blogerów lubi to: