Przeskocz nawigację

=  1. Prolog
  2. Palästinalied
  3. Frühling
  4. Hymni Nocturnales
  5. Vos Attestor
  6. Herbst
  7. Abaelard
  8. Virgo Splendes
  9. Trobar Clus
10. Sine Nomine
11. Ab Vox d’Angel
12. Epilog

Ocena: 9/10

Jest piękny. Jest nowatorski, choć nie pierwszy. Zachwyca swoim liryzmem i tajemniczością. Co to takiego? Qntal II. Nie można powiedzieć inaczej. Jest wspaniale. I ta recenzja będzie całą litanią pochwał dla geniuszu Horna i umiejętności wokalnych Syrah. Raz, że muzyka jest iście sakralna – gdy się słucha takich perełek jak Introitus, Herbst, Ab Vox d’Angel, czy Epilog, chce się powiedzieć: niczym w średniowiecznej katedrze… Dwa, że liryzm niektórych utworów przyprawia o ciarki swoim ciepłem i delikatnością, z jaką są śpiewana. I trzy, że pomyślano o równowadze, a zatem mamy niepokojące Sine Nomine, szalone Hymni Nocturnales (wsłuchajcie się w tę elektronikę!) i przerażające Vos Attestor. Ten ostatni pokazuje, jak można stworzyć ścieżkę dźwiękową do horroru voodoo – włosy stają dęba przy refrenie. Jeszcze ten oniryczny wokal Syrah… Chciałoby się, żeby ta płyta trwała i trwała… A jednak – wszystko, co dobre, musi kiedyś się skończyć. I dlatego nie będzie najwyższej oceny. Album jest po prostu za krótki (a może ja zbyt wymagający?)

f!eld

%d blogerów lubi to: