Przeskocz nawigację


  1. Sturmnacht
  2. Teufelsweib
  3. Waldmär
  4. Waldgeflüster
  5. Dein Anblick
  6. Zwei Brüder
  7. Willst Du’s extrem?
  8. Hexentanz
  9. Die Goldene Kette
10. Sichelmond
11. Walpurgisnacht
12. Herren der Winde
13. Die letzte Tröte
14. Sonnenstrahl

Ocena: 9/10

A zatem w moje łapki trafił rewelacyjny album koncertowy. Wreszcie. Oto Hexenkessel. Niemiecki zespół folkrockowy (niektórzy zresztą ironicznie nazywają graną przez nich muzykę folckiem) wydał zapis jednego ze swoich koncertów.

Trzeba przyznać, że o ile na koncertach metalowych i punkowych mamy pogo i jumpy, to tak naprawdę dobra zabawa odchodzi na koncertach folkowych. Można pośpiewać, poskakać, pośmiać się, wytańczyć, jak kto chce (jak jest miejsce… o co raczej trudno). W każdym razie – Hexenkessel jest, moim zdaniem, świetną płytą na imprezy przy ognisku.

Hexenkessel może znaczyć zaklęty kocioł – i tak jest. Niezły kocioł został tutaj odstawiony. Zgodnie z teorią Hitchcocka mamy najpierw trzęsienie ziemi, jednak impreza rozkręca się tak naprawdę w drugiej połowie albumu. Do połowy się tego po prostu bardzo dobrze słucha, ale o dziewiątce decydują pełne poczucia humoru numery w stylu Hexentanz z Kalinką w środku, Die Goldene Kette jako niezła balladka i ewidentna perła (głównie przez refren) – Herren der Winde. Zaśpiewane z taką energią, że aż nosi. Podobnie z Die letzte Tröte – za energiczny wstęp na skrzypcach należą się oklaski.

I tych oklasków jest bardzo dużo na płycie. Świetny best-of Schandmaula. Dla nieuprzedzonych do niemieckiego – pozycja obowiązkowa. Zwłaszcza, że wokalista umie śpiewać, co, jak na Niemców, jest ewenementem.

f!eld

%d blogerów lubi to: