Przeskocz nawigację


  1. Rh-
  2. Japan
  3. My Dice
  4. Insane
  5. Sim Hae
  6. Kloner
  7. Rooskie
  8. Rave
  9. Rain
10. Core
11. T.H.O.R.
12. You Betray
13. Venom E
14. Marslander
15. Etna

Ocena: 8/10

Aaaaahhhh! Porcja odświeżającego, wspaniałego, elektryzującego grania! Wreszcie! No dobra, dość zachwycania się, trochę konkretów ;)

Po pierwsze: okazuje się, że dobry rock mogą grać też Słoweńcy. Co więcej, nie tylko dobry, ale i wymagający coś od słuchacza. Otóż, żeby nie było tak łatwo, to mamy wymieszane w odpowiednich proporcjach kwartet smyczkowy, naleciałości z System of a Down, trochę takich lekko zeschizowanych folkowych konwencji i nietypowej – bo nienachalnej – elektroniki.

Co prawda niektórych może dziwić ilość teledysków (bodaj to trzy), ale są one akurat niezłe. Zresztą – prezentują kolejne, coraz to ciekawsze, oblicza płyty. Japan jest porządnym, ostrym graniem, My Dice – chyba najbardziej znany – to Siddharta w czystej postaci, a więc melodyjny refren, wpadająca w ucho muzyka i ciekawe wstawki smyczkowe oraz przesycony elektroniką T.H.O.R. Do tego dorzućmy folkujący Insane (te smyczki…) i fakt, że wokalista śpiewa, a nie drze się (dla porównania takie SOAD mi kompletnie nie podchodzi, a w gruncie rzeczy ten sam rejon… No Chorwacja – Słowenia…), chociaż niektóre jego maniery śpiewu – jak w Kloner – trochę deprymują słuchacza (puśćcie sobie najpierw Kloner, a potem – powiedzmy – Aerials Systemu). Systemowy jest zresztą także Venom E, ale takie ostre jazdy jak wspomniany wyżej T.H.O.R. to wyskoki, tłumione przez takie spokojniejsze kawałki, jak Marslander, Etna, czy Sim Hae.

Tygiel naprawdę niezły, choć brakuje trochę oryginalności. Ma się – mimo wszystko – wrażenie, że gdzieś to już było. Ale warto nabyć tę płytkę, bo na półce długo nie poleży. Wróci do odtwarzacza.

f!eld

%d blogerów lubi to: