Przeskocz nawigację


  1. Sirene
  2. Midwinter Tears
  3. Pale Enchantress
  4. Cease to Exist
  5. Angina
  6. Opus Relinque(Radio Edit)
  7. Saturnine

Ocena: 8/10

Spore to ep, w dodatku wcale nie takie złe, jakby się mogło wydawać. Ba, nawet lepsze od sztandarowego World of Glass. Tristania postanowiła nam bowiem sprezentować swoje demo i singla Anginę w jednym, co zaowocowało wyjątkowo dobrze przyjmującą się epką.

Oczywiście, demo produkcyjnie wypada różnie (średnie Sirene), jednak już Midwintertears i, co najważniejsze, Cease to Exist, pozwalają zrozumieć, dlaczego ktoś postanowił zainwestować w tę grupę. Widać bijącą z nich siłę wyrazu i tę żywiołowość, która powinna dać nadzieję na dobre efekty. W związku z tym gratulacje, bo i growl potężny i aranżacje dobre… Hmm…

Dziwna, może trochę niepokojąca przypadłość epki to to, że ostatnie trzy utwory nie różnią się stylistycznie od dema. Niby to dobrze, ale może to oznaczać, że zespół stoi w miejscu. Z drugiej jednak strony słychać tutaj umiejętne odkrywanie nowych możliwości przy niezapominaniu o starych. Zatem Angina i para moich faworytów: Opus Relinque – doskonałe wyważenie agresywnego wrzasku, chórów i smyczków. To, co średnio się zbalansowało na World of Glass, tutaj jest podane rewelacyjnie. Drugim utworem jest Saturnine. O ile zlepek dziwnych, niepokojących dźwięków można nazwać utworem.

Rezultat jest taki, że otrzymujemy kawał porządnego, niepokojącego w swej formie industrialnego gotyku. Ta, wiem, teraz mnie znawcy zabiją za jakąś nowomodę. Mi to, szczerze mówiąc, zwisa. Jak dla mnie Tristania może być reprezentanką czegoś takiego, bo takie są moje odczucia. I jakkolwiek jestem zwolennikiem olewania ramek, to tutaj się nie ugnę. Taki jest dla mnie duch tego zespołu i tutaj jaśnieje on swoim blaskiem. Tylko okładka badziewna, rodem z jakiegoś crpg. Ale da się wybaczyć.

f!eld

%d blogerów lubi to: