Przeskocz nawigację


  1. Østenfor Sol Og Vestenfor Maane
  2. Ord
  3. Høyfjeldsbilde
  4. Nattleite
  5. Kveldssang
  6. Naturmystikk
  7. A Cappella (Sielens Sang)
  8. Hiertets Bee
  9. Kledt I Nattens Farger
10. Halling
11. Utreife
12. Søfu-ør Paa Allfers Lund
13. Ulvsblakk

Ocena: 8/10

Norweski Ulver jest grupą, którą trudno zaszufladkować do jednego gatunku- ma na swoim koncie albumy z wpływami black metalu, folku, elektroniki. Kveldssanger jest albumem zdecydowanie folkowym- słyszymy tutaj praktycznie tylko gitary akustyczne i wokale.

Mimo tej oszczędności środków efekt jest bardzo dobry, dźwięki gitar akustycznych, okazjonalnie wspomaganych fletami i smyczkami, są wyraziste, delikatne i tworzą niepowtarzalna atmosferę tej płyty. Nie liczcie na duże ilości „kombinowania”, muzyka jest w miarę prosta, jednak ten ascetyzm jest pociągający. Druga sprawa to wokale, które pojawiają się tylko czasami, dodając muzyce dodatkowej magii – Garm, wokalista Ulvera, spisał się na medal, dostajemy zarówno solowe śpiewy jak i doskonale chórki, wystarczy posłuchać zaledwie 17 sekundowego Ord czy A Capella (Sielens Sang) zaśpiewane, jak wskazuje nazwa tego drugiego utworu, a capella, co daje efekt iście porażający. Dodatkowym smaczkiem są norweskie teksty, język ten doskonale brzmi w połączeniu ze śpiewem Garma i tym całym akustycznym tłem. Jednak wokalu wcale nie jest tak dużo, przeważają krótkie utwory akustyczne lub takie, w których wokal występuje, ale w formie szczątkowej. Właśnie- utwory są krótkie, nawet za bardzo. Większość z nich nie przekracza trzech minut, na pociechę można dodać, ze są dość równe, nie dostrzegłem żadnego wybijającego się, ale nie może to zrównoważyć uczucia niedosytu.

Jeśli macie ochotę na krótki, bo tylko 35 minutowy, spacerek po górach i lasach Norwegii to przesłuchajcie. Jeśli nie – posłuchajcie również, bo jest czego słuchać. Z czystym sumieniem stawiam 8. Wyższa ocena nie wchodzi w rachubę, bo pewnie niedosyt jest. Chciałoby się więcej, a mimo że ascetyzm jest pociągający to czasem przydałoby się go mniej. Ale i tak jest dobrze.

Poquelin

%d blogerów lubi to: