Przeskocz nawigację


  1. Morte o Merce
  2. Sonnet 87 („When as Man’s Life”)
  3. Ein Fluch („Curse”)
  4. Serve Me
  5. They Killed Three Little Maids
  6. Glass
  7. Invisible
  8. 1st Lunar Runic Calendar
  9. Ostia (The Death of Pasolini)
10. 2nd Lunar Runic Calendar
11. Regret
12. À Sa Maîtresse
13. You Say You’re Happy Now
14. A Hymn to Pan
15. Witches Ruin

Ocena: 7/10

Owszem, Saturn Return jest dobrym albumem. Owszem, Unto Ashes grają jeden z oryginalniejszych gatunków muzyki – łączą folk z muzyką średniowieczną i klasyczną. Ale mam pytanie: co w tym jest takiego, że tak porywa? Trudno powiedzieć. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że w Saturn Return jest coś, co przykuwa uwagę, choć trudno powiedzieć, dlaczego. Dopiero jednak po przesłuchaniu całego albumu można docenić niektóre z tych utworów – jakie, jak oniryczne 1st Lunar Runic Calendar, czy eteryczne A Hymn to Pan.

Gdyby tak to próbować analizować, to za dużo nie wyjdzie sensownych rzeczy. Może Unto Ashes jeszcze nie zasługuje na miano drugiego Dead Can Dance, ale siódemka się należy. Ocena głównie obniżona za pewną „nieprzystępność” płyty, przejawiającą się głównie podczas słuchania jej na wyrywki. Żeby pojąć fenomen tej muzyki, trzeba się skupić.

No i ponadto człowiek mimo wszystko ma wrażenie, że to gdzieś już było…

f!eld

%d blogerów lubi to: