Przeskocz nawigację


  1. To The Unknown Man
  2. Italian Song
  3. Pulstar
  4. La Petite Fille de la Mer
  5. Alpha
  6. I Hear You Now
  7. I’ll Find My Way Home
  8. State of Independence
  9. Himalaya
10. Conquest of Paradise
11. Hymn
12. Antarctica
13. Sauvage at Beau
14. Chariots of Fire
15. So Long Ago, So Clear

Ocena: 9.5/10

Jak na best-off Portraits jest albumem udanym, bo w miarę składnym. To pierwsze zdanie, które może się nasunąć po przesłuchaniu całej płyty. Raz, że w tym wypadku zawarto najbardziej znane utwory Vangelisa (przypominam, że Portraits to staruszek, wydany jeszcze przed Mythodeą), po drugie, dobrano te najciekawsze. Owszem, można psioczyć (co i zrobiłem), że to nie jest album dwupłytowy – przez to brakuje kilku innych ciekawych utworów (imo Albedo 0.39 albo Bacchanalia, Aries), ale najwyraźniej nie można mieć wszystkiego.

Czyli tak – mamy takie klasyki, jak To The Unknown Man, Pulstar, czy Conquest of Paradise, ale są też mniej znane piosenki, zmajstrowane w duecie Jon & Vangelis. I trzeba przyznać, że choć samodzielnie mogą wydawać się dziwnym electro-popem, w dodatku jeszcze archaicznym, to w oprawie z Hymnu i mroźnej Antarctiki nabierają nowej jakości.

Jeśli ktoś nie zna Vangelisa, pozycja obowiązkowa. Fani mogą się tylko cieszyć z tak starannie dobranych utworów.

f!eld

%d blogerów lubi to: